wtorek, 13 października 2015

loteria paragonowa - kilka słów o akcji i moje zdanie na jej temat

Pewnie część z was już wie, że 1 października ruszyła w naszym kraju organizowana przez Ministerstwo Finansów Loteria Paragonowa. Loteria w domyśle ma zachęcić obywateli do upominania się o paragony podczas robionych zakupów, chodzi też o uświadomienie Polakom, że nie zapominanie o paragonach na zakupach służy walce z nieuczciwą konkurencją i powoduje, że więcej pieniędzy trafia do budżetu państwa.

Loteria przewidziana jest na 12 miesięcy, co miesiąc w losowaniu emitowanym w telewizji regionalnej losowany ma być Opel Astra oraz laptopy i tablety a raz na kwartał dodatkowo Opel Insygnia losowany spośród paragonów dokumentujących zakupy w jednej z czterech branż. Co kwartał ma być premiowana inna branża. Tymi branżami są: usługi fryzjerskie i kosmetyczne, prywatna praktyka lekarska i dentystyczna, konserwacja i naprawa samochodów oraz sprzedaż detaliczna części do samochodów a także restauracje i inne placówki gastronomiczne, przygotowywanie i podawanie napojów. W tym kwartale premiowaną branżą są usługi fryzjerskie i kosmetyczne. Czyli jeżeli ktoś zarejestruje na stronie ministerstwa finansów w tym kwartale paragon z salonu fryzjerskiego lub kosmetycznego będzie dodatkowo brał udział w losowaniu Opla Insygni. Nie trudno zauważyć dla kogoś, kto zajmuje się podatkami, że premiowanymi branżami są te, w których prowadzenie działalności gospodarczej wymaga obowiązkowo posiadania kasy fiskalnej od 1 stycznia 2015 r.

Żeby wziąć udział w losowaniu nagród należy na stronie internetowej www.loteriaparagonowa.gov.pl zarejestrować paragon fiskalny dokumentujący zakup za co najmniej 10 zł. Można rejestrować dowolną ilość paragonów, tym samym zwiększając swoją szansę na wygraną.  

I to tyle jeżeli chodzi o suche fakty dotyczące tej loterii. Pora na moja ocenę akcji. 

Po pierwsze wydaje mi się, że jak na państwo Polskie nagrody są dość liche. Jeden samochód na miesiąc i parę laptopów oraz tabletów - takie nagrody może przystoją średniej wielkości firmie ale już nie koniecznie państwu Polskiemu. Wydaje mi się, że już w takim programie "Śmiechu warte" nagrody były lepsze, pamiętam, że można było wygrać nawet mieszkanie czy dom. Chociaż z drugiej strony czytałem, gdzieś, że zarejestrowano już ponad milion paragonów, więc może wcale więcej nie trzeba by osiągnąć cel loterii paragonowej a cel jest naprawdę ważny. 

Wydaje mi się, że obok wyprowadzania pieniędzy za granicę w podatku dochodowym oraz wyłudzeniach podatku VAT, nieewidencjonowanie sprzedaży jest największym problemem polskiego systemu podatkowego. Jeżeli sprzedawca nie zarejestrował sprzedaży na kasie fiskalnej udowodnienie mu tej sprzedaży graniczy z cudem. Taki sprzedawca może skutecznie bronić się, że tej sprzedaży nie było, co skutkuje tym, że nie płaci od tej sprzedaży podatku. Wspomniany proceder powoduje nie tylko, to, że mniej pieniędzy trafi do budżetu państwa czy budżetów jednostek samorządu terytorialnego ale powoduje zachwianie konkurencji. W uprzywilejowanej pozycji jest ten, który nie nabijając na kasę ukrywa sprzedaż a nie ten, który robi to sumiennie. Ten pierwszy może wtedy ciut obniżyć cenę, na co ten drugi będąc uczciwym pozwolić nie będzie sobie mógł. Wiadomo też, który będzie miał więcej klientów, czyli jednym słowem może okazać się, że warto oszukiwać. Wyobraźmy sobie teraz sytuację w której każdy przedsiębiorca musi oszukiwać by utrzymać się na rynku. Według mnie wtedy jest bardzo blisko już upadku państwa.

Społeczeństwo trzeba uświadamiać co do obowiązków przedsiębiorców. Często się zdarza, że podczas kontroli ewidencjonowania sprzedaży za pomocą kasy fiskalnej, klienci ukaranego sprzedawcy traktują pracownika kontroli z urzędu skarbowego jak policjanta wystawiającego mandat za szybką jazdę, który ma określone, że tyle i tyle ma wlepić danego dnia mandatów. Klientom zwykle żal jest takiego ukaranego sprzedawcy, który choć dopuścił się kradzieży, tak naprawdę gra rolę pokrzywdzonego. Zwykle w takich sytuacjach tłumaczy się czego nie skontrolowaliście tego i tamtego tylko mnie. 

Należy więc powiedzieć, że akcja jest jak najbardziej słuszna. Z drugiej jednak strony akcja informacyjna to za mało. Państwo Polskie nie może wysługiwać się obywatelami, którzy w domyśle mają być zobligowani do upominania przedsiębiorców co do ewidencjonowania sprzedaży na kasie fiskalnej. 

Pewnie większość z was nie wie, że nie każda branża jest zobowiązana do posiadania kasy fiskalnej toteż część sprzedających nie wydaje paragonów. Tacy przedsiębiorcy dokonujący sprzedaży towarów czy świadczący usługi zobowiązani są na koniec dnia sami wpisać w odręczny rejestr co i za ile sprzedali. Nie trudno się domyślić więc co tam wpisują. Zwykle są to kwoty zaniżone, nie raz to jest i 0. Wydaje mi się więc słuszne żeby wszyscy przedsiębiorcy w imię równości wobec prawa zobowiązani byli do posiadania kasy fiskalnej. Bo dziś jest tak, że nawet nie wiadomo czasem jest czy ktoś ma obowiązek posiadania kasy czy też nie a już z pewnością nie może tego wiedzieć klient. Dziś klient, który nie otrzymał paragonu nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić czy czasem właśnie przedsiębiorca  nie oszukał państwa. 

Muszę trochę też wziąć w obronę karanych przedsiębiorców. To prawda, że nie wszyscy są jednakowo traktowani, nie wszystkich się kontroluje jednakowo. Kto z was słyszał o paragonie wystawionym przez lekarza, dentystę, adwokata czy mechanika samochodowego? Może czasem ktoś dostanie paragon w salonie fryzjerskim. Ich bardzo trudno złapać na gorącym uczynku, zwykle też potrafią się świetnie bronić bo przepisy regulujące kontrolę kas fiskalnych i nakładane kary nie są jednoznaczne. Nie wiadomo do końca co wolno a czego nie kontrolującemu, nie raz przez przepisy nie jest możliwa skuteczna kontrola, choć oczywiste jest, że miało miejsce oszustwo. Przychodzą mi do głowy teraz też strajki lekarzy i pielęgniarek o wyższe zarobki, co stoi mocno w kontraście z ich ukrywaniem dochodów z prywatnych praktyk lekarskich. Jak takie osoby nazwać? Oszuści, złodzieje, dwulicowcy? No ale przecież nie można za dużo mówić, przecież oni ratują nasze życia. Najgorsze jest w tym wszystkim, że państwo na to wszystko pozwala, bo przepisy są kiepskie. I choć loteria paragonowa to słuszna inicjatywa, wydaje mi się jednak, że nie wystarczająca. Mimo to ja biorę udział w akcji i was zachęcam również. Na zdjęciu są moje paragony.

W prawym górnym rogu pojawi się dziś także ankieta, w której można zdecydować o kolejnej przygodzie smoka Koko Loko.




74 komentarze:

  1. Biorę udział namiętnie w tej loterii - już 20 paragonów mam! :v

    Liche nagrody? Gówniane (Insygnia za 150 tysi przy brakach VATu równych 50 miliardom - śmiech na sali), ale trzeba się cieszyć, że w ogóle jest loteria! Kiedyś TVP w podobny sposób namawiało do płacenia abonamentu - nic z tego nie wyszło.
    Loteria daje znacznie lepszy efekt :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to się postarałeś, 20 paragonów już wklepałeś, nieźle, ta akcja tvp nawet fajna, zabawna ale jak to ma byc skuteczne jak odnosi się tylko do sumienia widza?

      Usuń
    2. Chodząc po mieście patrzę za paragonami :v.
      "Zapłać abonament, bo..." - argumenty mieli straaasznie słabe.
      Mieszkasz w Stalowej Woli? :P

      Usuń
    3. tak w stalowej woli, blisko masz? nie widziałem akcji tvp na tablicach reklamowych, widziałem filmiki w telewizji, przerobione ze starych filmów, seriali

      Usuń
    4. Haha! xD Powinienem pracować jako detektyw! :D Zastanów się, skąd na to wpadłem :P.
      Te w telewizji miałem na myśli.

      Usuń
    5. wiele razy o tym wspominałem w swoich notkach, może gdzieś info na facebooku znalazłeś albo ja wiem, kiepsko dbam o swoje dane osobowe, jak trafisz jeszcze miejscowość z której pochodzę to stawiam wódkę przy najbliższej sposobności

      Usuń
    6. Rachunki z biedry i Lidla. Ha!
      Niech zgadnę - Pysznica?

      Usuń
    7. dobry wzrok masz, na to bym nie wpadł, myślałem, że tam nic nie można dojrzeć, nie jestem z Pysznicy, nie zgadniesz, zresztą i tak się nie przyznam, jeszcze ministerstwo zainteresuje się moją osobą w niepożądany sposób

      Usuń
  2. A ja tyle paragonów do kosza wyrzuciłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic straconego, możesz zgłosić do losowania kolejne, akcja zaczęła się dopiero 1 października

      Usuń
  3. Pierwszy raz o tym czytamy! Jakoś średnio nas zainteresowała choć paragony zawsze zabieramy ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nagrody nie są jakieś duże, samochód ok, ale bardzo małe prawdopodobieństwo, mało jest też tych laptopów i tabletów o ile się nie mylę wychodzi po 6 na miesiąc

      Usuń
  4. Uważam, że komuś się jednak coś kompletnie poplątało. Ja robię zakupy w małym miasteczku gminnym i czasami mnie aż wkurza fakt, że wszyscy, łącznie z fryzjerem i kioskarką, a już nawet na targowisku, obarczają mnie papierem z którym nie wiem co robić, bo zaśmiecać ulic nie lubię. Więc zaśmiecam kieszenie. Owszem zatrzymuję te, które są dowodem kupna sprzętu lub np. obuwia, bo bez nich reklamacji mi nie uwzględnią. Rozumiem też ideę paragonu jako dowodu obrotu handlujących. Rzecz w tym, że wygrana na tej loterii, jest jeszcze bardziej wątpliwa niż szóstka w lotto i kompletnie nie rozumiem, o co tyle szumu i ekscytacji? Ja Ci nawet życzę tej wygranej i narzekania, że taka marna, ale na chłopski rozum nawet gdybyś miał tysiąc paragonów...
    Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda zaśmiecają Tobie kieszenie a mi torbę, jest to też jakby nie było marnowanie papieru
      ale z drugiej strony wiesz, że od zakupu towaru podatek nie trafi do kieszeni przedsiębiorcy tylko do budżetu
      fakt, szansa na wygraną jest bardzo mała, oczywiście, że nie liczę na wygraną ale w przeciwieństwie do innych loterii jest zupełnie darmowa
      właśnie o to chodzi ministerstwu, żeby był szum, żeby zrobiło się głośno o obowiązku ewidencji na kasach fiskalnych, dlatego o tym jest mowa w tv, i losowania będą w tv

      Usuń
  5. Wątpię, aby to pomogło ograniczyć szarą strefę. Gdyby uprościć system podatkowy, przedsiębiorcy sami woleliby legalnie sprzedawać swoje usługi, niż uciekać w szarą strefę. Nadmierny fiskalizm szkodzie samemu sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama loteria paragonowa nie zmniejszy szarej strefy, chodzi chyba o pokazanie społeczeństwu co jest słuszne a co nie
      zgadzam się, że system podatkowy powinien być prostszy, dziś nawet urzędnicy gubią się w przepisach a co dopiero podatnicy, stąd zarobek mają sędziowie, prawnicy, księgowe i co by nie było pracę mają urzędnicy
      z pewnością młodej osobie, która chce zacząć działalność jest bardzo trudno, potrzebuje pomocy księgowej a to kosztuje
      powiem Ci, że jeżeli chodzi o kasy fiskalne to z doświadczenia wiem, że choć jest to kolejny obowiązek to jednak niestety potrzebny, przedsiębiorcy oszukują, korzystają też na tym, że jedni mają obowiązek posiadania kasy a inni nie toteż albo niech wszyscy mają te kasy albo zupełnie z nich zrezygnujmy i wymyślmy coś innego
      nie ma co ufać ludziom, że bez odpowiedniej kontroli sami z dobrej woli będą płacić podatki

      Usuń
  6. Na typowym rynku znalezienie kasy fiskalnej graniczy z cudem. Ludzie non stop czymś handlują, idziesz i kupujesz trochę warzyw, za które nikt Ci paragonu nie da, innym razem z kimś się targujesz, ten ktoś spuszcza z ceny i o. Trzeba by zacząć od przedsiębiorców właśnie, bo co klient zrobi, jak handlarz kasy fiskalnej po prostu nie ma? Ma ją sobie wyczarować? Nie bądź jeleń, weź paragon - ok, ale skoro i tak i tak paragon zostanie wydrukowany, to nie ma znaczenia dla państwa, kto go wydrukuje. Gorzej, jak nie ma na czym wydrukować. Wtedy możemy co najwyżej tupnąć nóżką.
    A co do nagród... nie sądzę, by ich podwyższenie jakoś znacząco zwiększyło liczbę biorących udział. Może co najwyżej większa ich ilość, coby prawdopodobieństwo było większe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda na rynkach ze straganami faktycznie trudno dostać paragon ale od kiedy takie miejsca są nawiedzane przez kontrole podatkowe, czasem można już dostać paragon, rolnicy handlujący własnym towarem, wyprodukowanym przez siebie nie muszą mieć kasy fiskalnej
      przedsiębiorca ma obowiązek wydrukować i wydać paragon, za nie wydanie paragonu też są mandaty, chociaż można dyskutować czy za takie zachowanie należy się kara

      Usuń
  7. To bardziej chęć kontroli nad nami. Ty zbierając paragony dokumentujesz ile wydałeś, ten sam urząd wie też ile zarobiłeś. Z nagrodami będzie jak z przetargami, 'władcy' już wiedzą kto wygrał.
    Piszesz, że nieewidencjowanie sprzedaży jest największym problemem, nie do końca. Mamy bowiem próg obrotów, do którego nie musisz być Vat-owcem., skutkuje to tym, że do ceny sprzedaży nie doliczasz już VAT. (ale nie możesz już odliczyć vatu). Wyłudzeniu VAT służy kupowanie faktur bez towaru. Ze względu na sposób rozliczania pod koniec roku, firmy starają się, żeby mieć najwięcej kosztów na rozliczeniu z US w listopadzie, bo w grudniu jest takie samo rozliczenie. Potem się kombinuje f-vat korygującą lub inne księgowania. To się nazywa optymalizacja kosztowa. Mylisz się jeśli uważasz, że nie da się udowodnić nie wystawiania paragonów lub faktur. Wystarczy podczas kontroli zrobić inwentaryzacje i porównać z KPIR i mamy co nie trafiło na kasę, lub znajduje się na sklepie bez prawa. Swoją drogą ciekawe, że nie ma loterii fakturowej. A przecież możesz dostać fakturę zamiast paragonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trudno mi podejrzewać, że nagrody mają otrzymać konkretne osoby, nie sądzę, że tak jest, chociaż wszystko jest możliwe,
      nie mówię, że to jest największy problem ale jeden z większych ze względu na jego powszechność
      posiadanie kasy fiskalnej nie jest tożsame z byciem vatowcem, czyli podatnikiem podatku vat, można nie być vatowcem i mieć obowiązek posiadania kasy fiskalnej i nabijania na nią sprzedaży ze stawką zwolnioną
      masz jednak dużo racji, przedsiębiorcy różnie kombinują, żeby nie płacić podatków, jest wiele sposobów
      z tymi remanentami na początek i koniec roku, masz trochę racji, tak się kontroluje, z tymże w praktyce nie jest to proste, w każdym sklepie spożywczym jest masa sprzedaży i zakupów i wyobraź sobie ile czasu schodzi z ustaleniem ile danego towaru kupiono w ciągu roku a ile sprzedano, zwykle kończy się ustalaniem marży i szacowaniem rzeczywistej sprzedaży porównując kwoty zakupów i sprzedaży, zdecydowanie lepiej jest pilnować już na etapie sprzedaży czy przedsiębiorca wywiązuje się z tego obowiązku
      przyznam się, że taka loteria fakturowa mogłaby być ciekawa i myślę, że co niektórych mogłaby przestraszyć a wręcz odstraszyć, patrząc po liczbie rejestrowanych paragonów, wydaje mi się, że nie byłoby trudne stworzenia algorytmu, który wyłapał by te faktury wystawione przez fikcyjnego podatnika lub wystawione przez tego podatnika, który mógł się z nich nie rozliczyć

      Usuń
    2. Widzisz, przy nie vatowcach kasy fiskalne nic nie dają, dla budżetu. Znaczenie mają jedynie dla klienta. Nie vatowiec może jedynie wystawiać paragon. Namawiasz wręcz, żeby rolnicy stali się vatowcami. Oni są zwolnieni z Vat, jednak cenę ustalają taką jak w sklepie. Chcesz większy wpływ z vat do budżetu? kupuj w biedronce mleko, a nie na placu od rolnika. Teoretycznie się sprawdzi, jeśli zadbasz o to, aby nie kupić w biedronce stojącej na terenie strefy ekonomicznej.
      Sprawdzenie KPiR, wprawnemu kontrolującemu zajmuje 2-5 dni. Tyle ile max. zajmuje US kontrola. Przy obecnej ilości inspektorów, gdyby każdą firmę kontrolowano po kolei zajęłoby to 7 lat. Dlatego stosuje się uproszczoną wersję i gdy w sklepie jest kontrola to na 90% jeden z kontrahentów ma coś nie tak z dokumentacją. Bo np. nadpłacił podatek, żeby startować w przetargu.
      W sierpniu odwiedziłem moich rodziców. Poszedłem do sklepu i niefart, bo brakło papieru do kasy. Ponieważ był to jedyny sklep na wsi musiałem iść jeszcze 3 km do pobliskiego miasteczka. Strach pomyśleć co by było gdybym musiał kupić batona, dla cukrzyka... Więc te kasy są troszkę nie adekwatne do polskich realiów.
      Wracając do loterii, to jest to jakby nie było hazard.
      Moim zdaniem tę loterię należałoby rozszerzyć, o nagrody dla firm wystawiające paragony. Dlaczego u nas się nie promuje rzetelnych firm? gdyby to firmy zyskiwały na loterii same by wciskały nam paragony. Co do lekarzy to swego czasu domagali się wprowadzenia vat, by zaoszczędzić na vat od zakupionego sprzętu.
      Co do gastronomii to tu odbija się czkawką brak wiedzy naszych przedsiębiorców. Nie wystawienie rachunku może się wiązać z realną stratą klienta, bo niektórzy potrzebują go do rozliczenia z pracodawcą podróży służbowej. Na tym polu jednak Pani Magda Gessler działa, a nie Państwo Polskie.

      Usuń
    3. oczywiście, że kasy w każdym wypadku mają znaczenie, nawet wtedy jeżeli ktoś nie jest podatnikiem VAT bo jak ktoś udokumentuje sprzedaż na kasie fiskalnej to oczywiste jest, że musi ją też wpisać w książkę przychodów i rozchodów
      sprawdzenie książki może faktycznie zająć tylko od 2 do 5 dni pod warunkiem, że sprawdzi się tylko zgodność faktur zakupowych, dowodów sprzedaży z tym co jest wpisane do rejestrów, czyli sprawdzisz tylko za ile kupił i za ile sprzedał
      nie ma fizycznej możliwości rozliczenia dajmy na to sklepikarza co do jednej kupionej bułki w ciągu roku, bo on co dzień ma fakturę z kilku piekarni, kupuje różne produkty, stosuje różne marże, kupuje też różne towary, rozczytać skróty na paragonach też nie jest prosto, dlatego możliwe jest tylko szacowanie, można teoretycznie zawziąć się i sprawdzać fakturę po fakturze, robić zestawienia zakupów i sprzedaży z całego roku, sprawdzając zwykle kilkanaście do kilkudziesięciu segregatorów ale nie musze mówić ile to zajmuje czasu
      z tym nadpłaconym podatkiem to pewnie chodzi Ci o sytuacje, że firma startując w przetargu musi mieć zaświadczenie z urzędu skarbowego, że nie zalega z podatkami, zapewniam Cię, że nie ma takich sytuacji, że podatnicy nadpłacają podatki po to, żeby dostać zaświadczenie, nawet jak jest nadpłata podatku to szybko zostaje zwrócona lub zaliczona na przyszłe zobowiązania, podatnicy doskonale wiedzą ile mają zapłacić do urzędu skarbowego.
      w opisanej Twojej sytuacji w sklepie gdzie brakło rolek papieru do kasy fiskalnej, niestety nie można w takiej sytuacji dalej sprzedawać, jeżeli kasa jest zepsuta, sprzedawca winien mieć zapasową, jeżeli nie ma to nie może prowadzić dalej sprzedaży, dlatego musi dbać, żeby rolek do kasy fiskalnej nie brakło
      są nagrody dla przedsiębiorców, firmy których paragony zostaną wylosowane otrzymają chyba laptopy bądź tablety, śmiesznie kiepskie nagrody ale są, zastanawiam się tylko jak wręczą np. tablet biedronce, jeżeli jej paragon zostanie wylosowany
      lekarze mogą być podatnikami vat, z tymże ich usługi w większości korzystają ze zwolnienia z podatku, w związku z tym nie przysługuje im prawo do odliczania vat z faktur zakupowych, mimo to kasę fiskalną i tak musza posiadać obowiązkowo od tego roku, bez względu na wielkość sprzedaży, zapewniam Cię, że lekarze znaleźli już sposoby na to, żeby odliczać sobie vat od zakupionych urządzeń

      Usuń
    4. To, że podatnicy wiedzą ile mają odprowadzić podatku to wiem ;) Chodzi, o zaświadczenie o wysokości zapłaconego podatku, ponieważ część przetargów zależna jest od obrotu. Wiem, że Ci przedsiębiorcy nie dają tych pieniędzy US, tylko po przetargu występują o zwrot. Spotkałem się już z celowym nadpłacaniem podatku.
      Podatku Vat nie odliczą jeśli nie są płatnikami, ale cóż można za to korzystając z amortyzacji w odpowiedni sposób wykazywać straty i nie płacić PIT ;) Znając rachunkowość można wiele :) A mając kilka spółek to już można wręcz cuda.W majestacie prawa można więcej zyskać niż łamiąc prawo.
      Czym większa firma tym więcej przekrętów.
      Przy małych sklepach czy gastronomiach, to zauważam, że większość dobiera wręcz droższe formy rozliczeń. Np. Opodatkowanie ogólne zamiast ryczałtu.
      A jak pytam właścicieli o próg rentowności to patrzą na mnie jakby po raz pierwszy to sformułowanie słyszeli.
      I stąd dochodzimy do kolejnego myślenia, że sprzedając przedsiębiorca płaci VAT, podczas gdy oni go tylko odprowadzają.

      Usuń
    5. słyszałem o zaświadczeniach o niezaleganiu w podatkach ewentualnie o zaświadczeniu o dochodach, ale te wystawia się na podstawie złożonych deklaracji
      o zaświadczeniu o wysokości wpłaconego podatku nie słyszałem ale ja nie zajmuję się wydawaniem zaświadczeń, musiałbym dowiedzieć się jak to jest w naszym urzędzie, z drugiej strony nie wydaje się to jakieś wielkie przewinienie
      zgadzam się, że często małe firmy nie orientujące się w podatkach wybierają mniej korzystne sposoby rozliczania, i to prawda, że jak ktoś orientuje się w prawie podatkowym to w legalny sposób może dużo pieniędzy zaoszczędzić, tak, żeby np nie musiał płacić podatków

      Usuń
    6. Właśnie o to naciągane deklaracje mi chodzi. Tzn. całe przedsiębiorstwo jest tak prowadzone, żeby wyszły większe dochody inna nazwa zjawiska kreatywna księgoość.Dzięki za przypomnienie nazwy rok przerwy od tematu daje się we znaki ;) Ze względu na obieg budżetowy jest to szkodliwe.
      I tu paradoks, małe firmy traktują księgowych jako zbędny koszt. Duże posiadają wręcz sztaby.

      Usuń
  8. Wiesz co akcja dla mnie jest śmieszna. Widzę, że dla Ciebie dużo więcej nie znaczy.
    Jednak muszę przyznać, że o paragony warto się upominać.
    Od kilku lat robię zakupy w tym samym sklepie mięsnym. Jednego dnia robiłam zakupy dla siebie i kupowałam coś dla sąsiadki. Nigdy nie brałam paragonu, a tym razem musiałam bo miałam obowiązek rozliczyć się z sąsiadką. Pani jak zwykle nie dała mi paragonu i zawołała kwotę za zakupy. Usłyszałam powiedzmy 78 zł i poprosiłam o paragon. Pani sklepowa zrobiła się cała czerwona, wyrwała paragon i mi podała. Wiesz co na nim było? Kwota niższa o jakieś 7 zł. Byłam w szoku! Zastanawiam się tylko ile razy mnie tak oszukała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było zwykłe oszustwo ale myślę, że tylko tej pracownicy sklepu, pewnie czasem sobie dolicza prowizję, która trafia do jej kieszeni o czym pracodawca nie koniecznie musi wiedzieć, chociaż możliwe też, że robi to za jego przyzwoleniem
      jako akcja informacyjna wydaje mi się, że loteria spełni swoją rolę, ale jeżeli oczekiwać od niej, że poprawi ona ściągalność podatków, eliminacje nieuczciwej konkurencji to wątpię w to, tutaj po prostu konieczna jest zmiana przepisów i to nie wymagająca nie wiadomo jakich nakładów finansowych

      Usuń
  9. ja akcję popieram, bo nawet u nas w spożywczym czasem inne ceny są podane na cennikach obok produktów, a inne nabijane na kasę.
    tak samo miałam sytuację, że szewc źle mi but zrobił a jak poszłam tego samego dnia jeszcze, żeby poprawił, to stwierdził, że nie pamięta ani tego buta ani mnie i nie poprawił. :/ a byłby paragon, byłby but.
    nagrody rzeczywiście słabe, ale jak widać i one wystarczą, żeby ludzie więcej tych paragonów brali, bo zainteresowanie duże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagrody wystarczą, bo jeśli w Cebulandii kogoś stać na zakup nieużywanego auta to dobrze zarabia.

      Usuń
    2. takie rzeczy dzieją się w marketach czasem, gdybyś miała paragon faktycznie szewcowi ciężko byłoby się wyprzeć wykonania usługi

      Usuń
  10. oo nie słyszałam o tym :) no to trzeba zawalczyć, bo kto nie ryzykuje, ten nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie słyszałam o tej akcji, ale uważam, że to trochę za mało w walce z nieuczciwymi przedsiębiorcami. Z jednej strony zgadzam się, że trzeba płacić podatki, ale z drugiej czasami przez to firmy szczególnie małe są stratne i to jeszcze jeśli mają sporą konkurencje. W Polsce ogólnie przepisy są zbyt ogólne jak to kiedyś usłyszałam "prawo jest jak ogrodzenie, wąż się prześlizgnie, tygrys przeskoczy, ale przynajmniej bydło nie chodzi luzem" I chyba nawet nie ważne co by wymyślono zawsze jakaś spora zagraniczna korporacja wymyśli jak tu u nas w Polsce nie płacić i w tym główny problem. Trzeba coś zrobić z tymi większymi firmami, które omijają przepisy, a które mogłyby dać państwu spore sumki, bo na tych mniejszych w porównaniu z nimi zarabiają niewiele.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam to powiedzenie i zgadzam się, że akcja weź paragon nakierowana jest przede wszystkim na małe firmy, to zwykle one nie wystawiają paragonów, duże firmy, zagraniczne korporacje oszukują na czym innym, zależność wydaje mi się jest taka, że te mniejsze firmy na tych nienabitych paragonach zyskują mało ale dużo jest takich firm, za to zagranicznych korporacji jest mało ale za to jak kradną to już na dużą skalę

      Usuń
  12. Zapomniałam o niej! A nawet weszłam na stronkę w pierwszym dniu...

    Bardzo serdecznie zapraszam Ciebie do zabawy Liebster Blog Award - Pytania i nominację znajdziesz u mnie na blogu http://sporttopestka.pl/liebster-blog-award-moje-odpowiedzi-i-nominacje/ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie wychodzi na to, że przypomniałem ci o niej, zajrzę na bloga i sprawdzę nominację

      Usuń
  13. wow, a ja nie słyszałam o tej akcji..uchowałam się :)
    co do nagrod, rzeczywisice ja tak duzy kraj malo...ale jednak atrakcyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wychodzi na to sądząc po liczbie biorących udział, że nagrody są wystarczająco atrakcyjne

      Usuń
  14. No nieźle nawet o takiej loterii na słyszałam! Jak przeczytałam co jest nagroda to parsknelam smiechem. Jedynie warta jest Insignia, jeśli ktoś jest jednak jej posiadaczem to nie opłaca się. Jednak spora liczba Polaków wezmie udział w przedsięwzięciu i to jest w sumie fajne. Takie kampanie z pewnością uświadamiają innym ludziom ze te paragony warto brać. Miło dowiedzieć się czegoś nowego. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. kolejna uświadomiona osoba o akcji, ministerstwo finansów powinno mi dać dużą premię

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie ta loteria nie przekonuje. Nie chodzi nawet o nagrody, tylko jako pracownik działu VAT uważam, że są branże zagrożone większym ryzykiem. Działalność fryzjerska to w sumie grosze przy wyłudzeniach VAT-u za zakup nieruchomości albo usługi doradcze świadczone na rzecz kontrahenta z Cypru. Jeśli chodzi o kontrolę to pracownicy są tak obładowani, a właściciele lokali trochę też ich już znają, więc z kontroli często wychodzą nici.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. doskonale znam problemy o których mówisz, są owszem większe problemy ale czy to znaczy, że kasy powinniśmy odpuścić? byłby to bardzo zły przykład, chociaż teraz naprawdę dobrze też nie jest

      Usuń
    2. Nie uważam, aby odpuszczać bo każda kasa w budżecie państwa się liczy. Chodzi mi bardziej o to, że nie w porządku wobec pracowników skarbówki jest nakłanianie ich do udziału w akcjach mandatowych na ryneczkach albo drobnych knajpkach przy jednoczesnym puszczaniu zwrotów na grube miliony bez przeprowadzania wnikliwych kontroli czy czynności sprawdzających. Jeśli mamy być skuteczni to bądźmy też konsekwentni i systematyczni w swoim działaniu a nie organizujemy coś z doskoku, często by załatać jakieś dziury lub stworzyć iluzję, że wszystko jest ok.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. zgadzam się w 100% z Tobą
      kontrolerzy nie powinni chodzić po rynkach ale kontrolować duże podmioty
      dziś jadąc autobusem pomyślałem sobie czy nie powinna być jakaś zewnętrzna firma na wzór rewizorów po odpowiednim przeszkoleniu
      pomyłką jest również to, że kontrola boi się iść na kontrolę tam gdzie nie wiadomo czy cokolwiek będzie w stanie znaleźć udowodnić więc puszcza się zwroty albo po czynnościach bez oględzin albo w ogóle bez żadnego sprawdzania.
      wiele rzeczy należałoby zmienić w naszej pracy ale to jest temat rzeka, co miałaś na myśli o wyłudzaniu VAT przy zakupie nieruchomości? nie znam tego problemu chyba

      Usuń
  17. wstyd, ale pierwsze o tym słyszę, naprawdę :D Kurde, niby akcja licha i nagrody, a jednak sporo osób tyle udział bierze :) Czyli zdaje egzamin ta akcja! A ja osobiście może to głupie prowadzę zeszyt z paragonami, wydatkami i skrzętnie notuje ile wydałam. Wpisuję ile mi wchodzi stypednium, ile wydaje itd itp. W ubiegłym roku założyłam, i nagle wyjaśniło się co się dzieje z moimi pieniędzmi :) Tylko to trochę męczące bo po każdych zakupach muszę się rozliczać i nic nie mogę pogubić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też prowadziłem w ramach zadania podobny zeszyt na przedsiębiorczości, to zaskakujące jak bardzo człowiek nie zdaje sobie sprawy gdzie uciekają mu pieniądze,

      Usuń
    2. dokładnie :) Cieszę się, że ktoś to jeszcze praktykował :)

      Usuń
    3. to bardzo pouczające zadanie, nie powinno się o nim zapominać na lekcjach

      Usuń
  18. Coś tam słyszałam w mediach, ktoś coś tam mówił ale chyba nie za bardzo mnie zainteresowała bo uleciało to z mojej pamięci. Ja nie jestem zainteresowana, ale jak ktoś chce proszę bardzo. Miłego zbierania i wygrywania :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Coś tam słyszałam w mediach, ktoś coś tam mówił ale chyba nie za bardzo mnie zainteresowała bo uleciało to z mojej pamięci. Ja nie jestem zainteresowana, ale jak ktoś chce proszę bardzo. Miłego zbierania i wygrywania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. loteria to nie przymus ale prawo, przyznam się, że sam jeszcze nic nie zarejestrowałem ale mam zamiar

      Usuń
  20. Pierwsze słyszę o takim czymś! ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz w takim razie zachęcam do wzięcia udziału

      Usuń
  21. A ja dalej paragonów nie biorę. Bo jakby to było gdzieś obok...a i do loterii nie mam szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to darmowa loteria nic nie tracisz biorąc udział, ale zrobisz jak uważasz

      Usuń
  22. Właśnie zastanawiałam się, w jakim celu zrobiono tę loterię. I teraz wszystko wiem. Cel osiągnięty pewnie został, jeżeli chodzi o zwiększenie świadomości, że paragon często się przydaje. Gorzej, że nie wszyscy go nam wydają... ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzeba żądać wydania paragonu albo innego dowodu zakupu jak nie ma kasy, chociaż trzeba uważać nieraz sprzedawcy na takie żądanie mogą agresywnie zareagować

      Usuń
  23. A ja nawet o tej loterii nie słyszałam, o dziwo. W sumie mimo wszystko całkiem dobry sposób... żeby walczyć o paragony :) chyba większa szansa na wygranie, niż w Lotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, zależy ile paragonów zostanie zarejestrowanych, ważne, że loteria jest darmowa

      Usuń
  24. Codziennie rano słucham radia i chyba każdego dnia wspominają o tej loterii. Tak się tylko zastanawiam.. gdyby jakiś fryzjer lub kosmetyczka (bo teraz o nich mowa) nie miał kasy, nie wydał paragonu, a trafiłby się taki klient, który uparłby się, że on chce i koniec, poszedłby zgłosić tą sprawę gdzie trzeba. Ciekawe czy już taka sytuacja miała miejsce (za sprawą tej loterii).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. donosy się zdarzają i to bardzo często, w urzędzie miałem już telefon od osoby, która chciała zarejestrować paragon w loterii paragonowej na stronie ministerstwa finansów, ale wyszło, że sprzedawca podawał błędny NIP i osoba koniecznie chciała się dowiedzieć czy takiemu sprzedawcy można wymierzyć jakąś karę.

      Usuń
  25. Mam zarejestrowany jeden paragon.A to wszystko przez ciekawość,żeby wiedzieć o co chodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to teraz musisz trzymać paragon i czekać na losowanie, przyznam się, że jeszcze nie zarejestrowałem żadnego paragonu, ciekaw jestem ile czasu to zajmuje i czy jest jakiś z tym kłopot

      Usuń
  26. Tak sobie myślę, że gdyby podatki i inne obciążenia finansowe dla przedsiębiorców były niższe to więcej z nich postępowałaby uczciwie. Akcja wzbudza mą nieufność, bo wygląda to trochę jak wyręczanie się obywatelami przez Urząd Skarbowy, który nie radzi sobie z "szarą strefą". Chyba nie tędy droga. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to co bardzo często słyszę od przedsiębiorców, biur rachunkowych, że gdyby podatki były prostsze w naliczaniu i też niższe to zdecydowanie chętniej płacili by podatki, nie uciekali by w szarą strefę
      ta loteria mam nadzieję, że jest tylko akcją informacyjną i że będą przygotowane zmiany w przepisach, które z jednej strony ułatwią życie przedsiębiorcom a z drugiej poprawią możliwość egzekwowania tych przepisów

      Usuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. A kto wie według jakiego algorytmu losują wygrane ?.
    Wszelkie losowania przez komputer wzbudzają duże wątpliwości.
    Coś o tym wiem, bo byłem programistą i głupotą by było, aby programista nie zostawił sobie jakiejś furtki do programu (obojętnie, czy to program księgowy czy jakikolwiek inny).
    Podejrzewam, że najpierw są wyselekcjonowane zgłoszenia w/g algorytmu znanego tylko twórcy programu a dopiero potem jest losowanie z powiedzmy 1 tysiąca zgłoszeń...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem informatykiem trudno mi się wypowiedzieć, wydaje mi się, że ryzyko nie jest warte świeczki, nagrody nie są aż tak bardzo wartościowe, żeby ryzykować zrobieniem przekrętu w losowaniu, ale kto wie niczego nie można wykluczyć, wierzę jednak, że jest to jednak uczciwe losowanie

      Usuń
    2. Więc tak:
      1. Podczas losowanie mówią, że komputer jest homologowany.
      Pytam kto jest w stanie wydać homologację dla takiego komputera ???
      Aby wydać homologację trzeba mieć wgląd w listing programu źródłowego, mało tego - trzeba mieć pewność, że skompilowany plik jest zgodny ze źródłem programu.
      2. Jak na moją wiedzę to losowanie przebiega zbyt szybko. Mocno podejrzewam, że w losowaniu bierze udział nikły procent zgłoszonych paragonów.
      A można taką selekcję przeprowadzić już na etapie wprowadzania paragonu. Przecież musisz rozwiązać "zadanie matematyczne" przy wprowadzaniu paragonu. Zadałem sobie trud przetestowania wyników tego zadania matematycznego i wyszło mi na to, że pewne kombinacje (np. 2+4) wychodzą bardzo często, a inne już 10 razy rzadziej...
      Tu jest klucz do algorytmu wstępnej selekcji.
      Dodam tylko, że napisałem prosty program który wykonał test w ciągu 2 godzin na 5000 odświeżeń strony.
      Wyniki były zapisane w Excelu - pozostało przefiltrować i wyszło jak na talerzu, że to jest prawdopodobnie jakiś myk programistów.

      Usuń
    3. Tak jeszcze na dodatek:
      Jakieś 4-5 lat temu Lotto wprowadziło komputerowy system losowania Multi Multi.
      O dziwo - 4 razy z rzędu wygrałem po 380 zł.
      A po chyba miesiącu ów komputer wylosował zamiast 20 to 21 cyfr. Powrócono do tradycyjnej maszyny losującej. Też dziwna sprawa - prawda ?.
      A tak już na zakończenie:
      http://www.wynikilotto.net.pl/wyniki-lotto-jednak-da-sie-ustawic-przynajmniej-w-usa,339.html

      Usuń
    4. mentorze, nie wierzyłem, wybacz ale teraz wierzę

      Usuń