środa, 10 grudnia 2014

Gdy Twój facet ogląda porno

Z pewnością zdarzyło się wam nie raz trafić na treści pornograficzne czy mieliście na to ochotę czy nie. Najczęściej takie stykanie z pornografią ma miejsce w internecie, gdzie najłatwiej o takie treści. Dużo jej w telewizji, gazetach, nawet pewnych treści można doszukiwać się w reklamach. Krótko mówiąc każdy kto chce to ma dostęp do pornografii. Ma to swoje zalety i minusy. Przypominam sobie od czasu do czasu jak mój stosunek do pornografii zmieniał się z wiekiem dojrzewania. Do klasy piątej, szóstej podstawówki byłem bardzo grzecznym chłopcem. Odwracałem wzrok od nagich zdjęć kobiet zawartych w tematycznych gazetkach przynoszonych do szkoły przez żądnych wiedzy kolegów. Uważałem to za grzech i bałem się kary Bożej. Później z czasem stopniowo to wszystko zaczęło się zmieniać. Zacząłem od innej strony spoglądać na dziewczyny, zacząłem dojrzewać i pornografia najpierw z gazetek, później telewizji i internetu zaczęła pełnić rolę dokształcającą a później wypełniającą brak możliwości obcowania z osobą płci przeciwnej. Dziś nie zastanawiam się specjalnie nad materiałami erotycznymi. Oswoiłem się z tym, że w sporej liczbie filmów są sceny rozbierane, że w reklamach kobiety eksponują swoje ciała w nienaturalnych pozach a  nasza mowa potoczna pełna jest świńskich dowcipów i dwuznacznych tekstów, skojarzeń jednoznacznie się kojarzących. Może nie jest to stricte porno ale to wszystko co wymieniłem oswaja nas z pornografią. Nie chce oceniać w tym tekście czy pornografia wyrządza więcej szkody, czy więcej z niej pożytku. Z pewnością ma na nas jakiś wpływ. Z pewnością przesadne obcowanie z pornografią, uzależnienie jest fatalne w skutkach dla psychiki. Pornografia może uzależnić jak wszystko w nadmiarze. Przestawia fałszywy obraz relacji między kobietami a mężczyznami.co może wywierać negatywne skutki na psychikę zwłaszcza w młodym wieku. Wpływa na nie wiem czy dobrą liberalizację obyczajów, chodzi mi o to, że łatwiej niż kiedyś w kontaktach głównie z płcią przeciwną dążymy do sexu co przekłada się na zdrady i nieprawidłowe funkcjonowanie związków. Trzeba też pamiętać o pornobiznesie i wielu kobietach zmuszanych to występowania w produkcjach pornograficznych. Jeżeli pornografia ma jakieś zalety to przychodzi mi tylko do głowy to, że przyczynia się jakoś do edukacji seksualnej, pomaga poskromić popęd seksualny no i przez to, że jest tak dostępna może poprawić jakość sfery erotycznej w związku, pomóc otworzyć się na siebie i ułatwić rozmowę o swoich potrzebach z tej materii. No ale jak mówiłem nie chce w tym tekście oceniać samego zjawiska erotyki tylko skupić się na bardziej konkretnym przypadku. Co należy myśleć o mężczyźnie będącym w związku korzystającym z pornografii? Jak się czuje kobieta, która odkrywa, że jej mężczyzna kupuje gazetki erotyczne, przegląda strony porno lub ma wykupiony pakiet z całodobowym programem erotycznym? Pytam z rozmysłem tylko o mężczyzn bo kobietom raczej nie można zarzucić w większości wypadków, że przeglądają treści pornograficzne. A może jednak przeglądają tylko się do tego nie przyznają? Stawiam nieprzemyślaną tezę, że mężczyźnie łatwiej zaakceptować kobietę oglądającą filmy erotyczne niż na odwrót. A jeżeli chodzi o mnie to ja już myślę, że nie oburzyłbym się na moją lubą przyłapaną na oglądaniu takiego filmu, bo znaczy to, że w chwilach gdy mnie nie ma nie szuka pocieszenia w ramionach innego. Trzeba też wspomnieć o 6-tym zmyśle kobiet do odkrywania niecnych uczynków swoich partnerów, którego nie posiadają mężczyźni. Kobiety po prostu są bardziej skryte jeżeli chodzi o sprawy sexu i trudniej je przyłapać niż mężczyznę. Uważam, że należy też wspomnieć o banale, że mężczyźni są wzrokowcami a kobiety mają większą wyobraźnię. Chyba każdy zgodzi się, że mężczyźni nie czytają tekstów pornograficznych a kobiety już tak. Moja Natalia ma wiele podejrzanych książek na półce np "50 twarzy Greya" i naprawdę nie przyszło mi do głowy zrobić jej z tego powodu jakikolwiek zarzut. No ale wróćmy do mężczyzn. Czy korzystanie z materiałów erotycznych przez mężczyznę w związku to zdrada? Trochę się rozpisałem więc bez dalszych wywodów powiem, że to zależy od tego czy w korzystaniu z takich materiałów kryje się chęć zdrady oraz czy sama pornografia nie stała się większym bodźcem erotycznym niż partnerka. Jeżeli nie, to nie jest to chyba powód do niepokoju. Nie jestem jednak pewien, być może czegoś nie przemyślałem i jednak się mylę.

38 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i wyważony wpis.
    Dla mnie oglądanie pornografi przez faceta oznacza,że jest to facet niezrównoważony psychicznie.
    Czegoś mu barkuje w życiu, z czymś nie radzi i wyrównuje to oglądaniem pornografi.
    Prawdziwy facet tego nie robi ,
    bo prowadzi zrównowazony tryb życia i nie musi tego robić.
    W pewnym sensie chory i niedowartościowany.
    W seksie lepiej jest wiedzieć mniej i uczyć się wzajemnie od siebie
    niż wiedzieć za dużo , bo szybko robi się nudno.
    Rozumiem młodzież oni zaczynają, są ciekawi,
    ale dorosły facet albo żonaty i porno?
    To chyba jakaś choroba :-)))
    Coś z nim jest nie tak :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że takie samo stanowisko zajmuje moja narzeczona i ja ją rozumiem, bardzo bym ją zranił, a może powiem inaczej strasznie by się wkurzyła włącznie z używaniem brzydkich słów, biciem i używaniem przedmiotów gdyby okazało się, że korzystam z pornografii, jako facet mam jednak więcej zrozumienia dla osób korzystających z pornografii, według mnie to tak trochę jak z oglądaniem się za kobietami na ulicy, kobieta powie zdrada, mężczyzna nawet się nie zorientuje kiedy to robi i nie widzi w tym problemu, dopóki kobieta mu go nie wyłuszczy, poza tym jest jeszcze jeden aspekt, wolę, żeby jakiś facet, który nie radzi sobie ze swoim popędem seksualnym korzystał z pornografii niż gdyby miał atakować kobiety na ulicy, czy zdradzać swoją żonę

      Usuń
    2. On i tak zaatakuje, ale oglądając porno nakręca się jeszcze bardziej.
      oglądanie porno psychola nie uspakaja. Wręcz przeciwnie.

      Usuń
    3. pisząc post skorzystałem z wikipedii, żeby określić sobie definicję pornografii, w artykule z wikipediii możemy znaleźć przytoczone jakieś badania nad zjawiskiem pornografii, z których wynika, że w krajach w których zalegalizowano pornografie wyraźnie spadła liczba przestępstw seksualnych, natomiast jeżeli chodzi o pedofilów czy socjopatów, czerpiących radość z gwałtu, przemocy wobec kobiety pornografia ta twarda czyli z udziałem dzieci, scenami gwałtu nie wpływała bądź pobudzała jeszcze bardziej szkodliwy popęd seksualny. Tyle, że to tylko artykuł z wikipedii, nie wiem na ile rzetelny.

      Usuń
  2. ja z kolei pozwole sobie nie zgodzic sie z co niektorymi twierdzeniami .Np. z tym , ze pornograficzne tresci emitowane sa w telewizji .Na pewno nie w tej ogolnodostepnej jak TVP , Polsat czy TVN .W moim rozumieniu pornografia to cos wiecej niz pozowane zdjecie golej panienki czy pozorowany stosunek w filmie fabularnym .Erotyki jest sporo ale nie pornografii .Nie zgodze sie z tym , ze tylko niezonaci i chorzy ogladaja filmy pornograficzne .Jesli dorosly czlowiek zechce to ogladac to jego rzecz , nie jest przeciez dzieckiem ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że jako naturysta musiałeś zaprotestować w kojarzeniu nagości z seksualnością, sam oglądałem kiedyś film "Golasy" według mnie bardzo kiepski, jeszcze ta gwara śląska, obejrzałem kilka urywków ledwie. Tego filmu nie nazwałbym pornografią czy nawet erotycznym choć przez cały film przewijały się tam tylko osoby nagie. Ale jeżeli chodzi o filmy czy reklamy to choć nie ma tam ukazanych faktycznie narządów płciowych to nagość tam jest przeważnie kojarzona jednoznacznie z seksualnością a stąd już bardzo niedaleko do pornografii. Granica jest nieostra i jesteśmy kuszeni żeby ją przekroczyć. Zgadzam się, że jeżeli obie strony związku akceptują pornografie to nie ma problemu, inaczej jest gdy jedna ze stron nie akceptuje takich materiałów. Wtedy ktoś z czegoś musi zrezygnować. Jak to w związku. Najważniejsze, żeby się nie oszukiwać i nie robić sobie przykrości.

      Usuń
    2. Skoro jest zdrowy psychicznie i nie jest dzieckiem to czego szuka w pornografii ?
      Mówimy o porno a nie o artystycznych zdjęciach nagich kobiet i mężczyzn.
      Dla mnie porno oglądają faceci ograniczeni umysłowo :-)))
      Jeżeli ma zaspokojone potrzeby seksualne ,
      to go nie ciągnie w stronę porno.
      Tylko niezrównoważeni i niespełnieni oglądają....
      Taka jest nasza biologia i psychologia :-)))
      Szukam jedzenia jeżeli mi brakuje,
      jeżeli najadłem się to mnie nie interesuje. :-)

      Usuń
    3. nie, w zasadzie nie mialem potrzeby protestowania przeciwko kojarzeniu nagosci z seksualnoscia gdyz w swym poscie niczego takiego nie zauwazam .Zreszta rozdzial pomiedzy nagoscia naturystyczna a ta towarzyszaca pornografii jest oczywisty i tym samym poza tematem .
      Powiedzmy sobie jasno co jest pornografia - to cos jednoznacznego - ukazuje bez owijania w niedopowiedzenia czy domysly zachowania seksualne z wszelkimi szczegolami . Tego telewizja ogolnodostepna nie pokazuje nawet w porze nocnej .A to ze aktorzy w filmie erotycznym improwizuja seks to nie znaczy ze go uprawiaja .
      Co do ogladalnosci tresci pornograficznych to bylbym ostrozny w nazywaniu tych ktorzy to ogladaja ograniczonymi czy niezrownowazonymi bo moze sie okazac , ze nazwiemy tak calkiem spora czesc meskiej populacji , ktora z roznych powodow to oglada a ktora wcale nie jest niezrownowazona ani ograniczona.

      Usuń
    4. drobne sprostowanie , mialo byc : " gdyz w Twoim poscie niczego takiego nie zauwazylem "

      Usuń
    5. Pani Krystyno nie zgadzam się z Panią, rozumiem Pani stanowisko lecz jednak nie nazywałbym chorymi psychicznie wszystkich mężczyzn, którym zdarzyło się obejrzeć film pornograficzny. Jak wówczas mielibyśmy odróżnić tego który tylko ogląda od gwałcicieli, pedofilów czy seksocholików? Zresztą jeżeli każdego mężczyznę, który oglądał film pornograficzny z jakąś tam przyjemnością mielibyśmy nazwać chorymi umysłowo to niestety sporą część mężczyzn i nie małą grupę kobiet musielibyśmy tak nazwać.Nie miałem zamiaru wciągać tego argumentu ale muszę o nim wspomnąć Od razu mówię, że mnie ta sytuacja mnie nie dotyczy ale np co mamy myśleć o mężczyźnie który np jest długo w delegacji lub pracuje za granicą bez żony lub też żona mu zaczęła z różnych powodów odmawiać a chłop się ratuje pornografią? Nie bronię pornografii ale uważam, że są zachowania dużo gorsze, zasługujące na prawdziwe potępienie.

      Usuń
    6. to prawda, że w telewizji ogólnodostępnej nie ma pornografii, ale czasami zastanawiam się co myśli mąż aktorki, którą inny aktor w filmach nawet artystycznie całuje w usta lub łapie za cycek lub jeszcze gdzie indziej

      Usuń
    7. mysle , ze skoro aktorka decyduje sie na odtworzenie erotycznej sceny w filmie to kwestia aprobaty tego przez partnera zyciowego jest jakos uregulowana .Po za tym aktorzy to profesjonalisci dla ktorych zainscenizowanie namietnego pocalunku jest tym czym dla urzednika w biurze wypelnienie formularza czy przeprowadzenie wywiadu dla dziennikarza czyli po prostu wykonywaniem swej pracy .Pornografia zas z aktorstwem niewiele ma wspolnego .

      Usuń
    8. Myśleć należy cały czas, a że żona odmowia to nie powód do oglądania pornografi :-)
      To powód by pójść na psychoterapię rodzinną :-)
      To powód do zastanowienia się nad swoimi wyborami.
      A jak zabraknie mu pieniędzy to pójdzie kraść i mordować ?

      Usuń
  3. Nagistyzycia.
    Wiesz jeśli ktoś ogląda porno to powstaje pytanie po co ?
    Po co ?
    Zamiast prawdziwego seksu ?
    Normalny facet nie interesuje się porno.
    Seks ma unormowany i jest z niego zadowolony.
    Nie odczuwa potrzeby czegoś w czym jest spełniony.

    Więc kto ogląda porno ?
    Normalny , zaspokojony facet ?

    Czy wprost przeciwnie ?
    Ogląda taki , który ma z tym problemy :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jesli mężczyzna jest samotny i ogląda takie filmy, bo nie stać go na prostytutke na przykład to znaczy że jest chory? Czyli że potrzeby fizjologiczne znajdujące się u podstaw piramidy Maslova są chore?

      Usuń
    2. Ja sie nie zgadzam po gdyz, faceci sami sie nakrecaja a pozniej, nie czekaja na swoje partnerki. Przekonalam sie juz dwa razy, źe kazdy facet oglada porno

      Usuń
    3. Ja sie nie zgadzam po gdyz, faceci sami sie nakrecaja a pozniej, nie czekaja na swoje partnerki. Przekonalam sie juz dwa razy, źe kazdy facet oglada porno

      Usuń
    4. Kaju Hofman, uważasz, że to coś złego, że faceci oglądają porno czy nie?

      Usuń
  4. tu sie zgadzamy , porno oglada ktos kto ma taka potrzebe ( choc niewykluczone , ze z czystej ciekawosci ) Ja jednak optuje za bardziej zrownowazona ocena takich ludzi ze wzgledu chociazby na to , ze " wystepek" nalezy do tych o stosunkowo niewielkiej szkodliwosci spolecznej tak w skali makro jak mikro w porownaniu do wielu powazniejszych rzeczy jak np. maltretowanie zon czy dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam bardzo podobne zdanie do Pani Krystyny. Jeżeli ktoś ma udane życie seksualne to po co szukać jakichś dodatkowych bodźców? Poza tym jak to się ma wobec uczciwości wobec partnerki? Wiem, że tu jest bardzo indywidualna kwestia jeżeli chodzi o pary, ale jednak patrząc z perspektywy kobiety jestem zdecydowanie na nie. Dla mnie pornografia zniekształca obraz seksualności i później bierze się zniekształcony i/lub zaburzony obraz seksualności. Nawet czasem faceci później myślą, że niezależnie od tego co zrobią to i tak podnieci i zadowoli partnerkę. Zatem trzeba zwykle wybrać. Albo pornografia, albo normalne życie seksualne. Jak się nie ma tego drugiego, to trzeba o nie zadbać...no ale tak - przecież to wymaga wysiłku i łatwiej jest obejrzeć zdjęcia, albo filmy:/

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę, że wszyscy się ze sobą zgadzamy a różnice tak naprawdę wychodzą stąd, że piszemy zbyt ogólnie a sytuacje są przecież różne, z pewnością oglądanie pornografii dobrze o żonatym facecie nie świadczy, lepiej jest gdy uwagę zwraca tylko na swoją partnerkę, z drugiej jednak strony są dużo gorsze przewinienia w małżeństwie, które nie wynikają z pornografii, zdrady, przemoc, gwałty, gdybyśmy chcieli zwykłych oglądaczy porno nazwać psycholami to tych co zdradzają to co najmniej na dożywocie powinniśmy wsadzać za kratki a tych co gwałcą żywcem obdzierać ze skóry a potem robić z tej skóry buty dla tych zgwałconych kobiet, za ostatnim byłbym nawet za, ciekawa dyskusja się wywiązała, udał mi się temat, szkoda tylko, że tak mało osób się wypowiedziało

    OdpowiedzUsuń
  7. no , moze jednak lepiej gdy takich butow nikt robil nie bedzie a i czy ktoras ze zgwalconych kobiet zechciala by takie zalozyc :) Osobiscie zonatych facetow ogladajacych porno wole nie osadzac bo nie siedze w ich glowie i nie wiem czemu to roba .Zreszta coz to za osad oparty o subiektywne postrzeganie rzeczy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jednak robiłbym takie buty, nawet psychol by się zastanowił zanim by zgwałcił mając wizję takiej kary w głowie, chociaż z drugiej strony kobiety mogłyby nadużywać tego prawa i pod wpływem emocji posądzać swoich partnerów o gwałt, więc może faktycznie to zły pomysł

      Usuń
    2. wlasnie , nie wiadomo do czego doprowadzily by takie eksperymenty z robieniem butow ze skory zwyrodnialcow. Ale podobno bardziej odstraszajaco oddzialuje nie tyle surowosc ewentualnej kary co jej nieuchronnosc.

      Usuń
    3. ostatnio z Natalią oglądałem taki dość nowy film, polski tytuł "Zaginiona Dziewczyna", w tym filmie mąż zostaje bardzo sprytnie przez żonę wrobiony w jej rzekome morderstwo, powodem jest to, że nie domyślił się, że żona jest psychopatką oraz to że miał pecha ją zdradzić, cóż kobiety według mnie są lepiej manipulują uczuciami odbiorcy niż mężczyźni i wszyscy wiemy jak w chwilach złości mogą reagować na męża, więc może z tego obdzierania lepiej się wycofać, choć idea jest słuszna,
      z nieuchronnością kary wiadomo, że jest problem, śmiechu warta jest kara np za pobicie czy rozbój z warunkowym zawieszeniem pozbawienia wolności, czy np 2 lata więzienia za wyłudzenie milionów złotych, w średniowieczu wykrywalność przestępstw pewnie była nie wysoka ale surowe kary cielesne, tortury chyba spełniały swoją rolę

      Usuń
    4. trudno mi sie wypowiedziec na temat sredniowiecznych statystyk gdyz nie znam danych .Tak, z nieuchronnoscia kary rzeczywiscie jest problem gdyz jak na razie nie ma mowy o stuprocentowej wykrywalnosci sprawcow .Uwazam jednak , ze bardziej odstraszaloby potencjalnego sprawce nieuchronne 10 lat wiezienia niz wizja nawet dozywocia ale wcale nie taka do konca pewna bo przeciez z roznych wzgledow moze nie zostac wykryty .

      Usuń
  8. Hm... Nie uważam, by oglądanie porno było złe, natomiast oglądanie w kamerkach na żywo, seks czaty itp. to dla mnie zdrada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż nie widzę różnicy, oglądanie porno to oglądnie porno nawet na żywo, chociaż jeżeli wchodzisz w interakcje z osobą, która np na ekranie na żywo się rozbiera jest to faktycznie gorszym uczynkiem, chociaż jeżeli przyjąć, że sexkamerka czy czat to zdrada to zwykłe oglądanie porno też nim jest

      Usuń
    2. Tutaj się zgadzam w 100%, takie "porno na żywo" dla mnie to zdrada.

      Usuń
  9. A ja jestem tego zgadza, że to całkiem normalne jesli jest w granicach rozsądku. Jak wyjeżdżam na tydzien i mój mąż np ogląda coś takiego (czego nie wiem, bo mnie to nie interesuje), to o co miałabym sie złościc??? Jest młody, to zrozumiałe ze ma potrzeby, chyba lepiej że spełnia je z własną ręką i filmem niż sąsiadka. Pod tym względem jestem liberalna, jeśli ktoś je ogląda od czasu do czasu i nie zastępuje nimi partnerki, tylko jej brak to uważam to za normalne i naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  10. też uważam, że jak już facet tak musi to niech obejrzy a nie szuka szczęścia u innej

    OdpowiedzUsuń
  11. Sluchajcie mialam ten sam problem. O rany poszlam sie wykapac wychodze z lazienki i co widze? Moj ukochany oglada porno jak w pysk bym dostala i to nie pierwszy raz na inne przymykalam oko udawalam ze nie wiem zeby sie nie klocic tak jak nie jedna myslalam jaki ze mna jest problem nie wystarczam mu ? Zadawalam pytania. W koncu mu wygarnelam co o tym sadze bo jak mam sie czuc ze przed sexem ze mna On panienki oglada? No jak? nie bylo to czeste ale jednak bylo. Tym bardziej ze sama ogladam takir filmy ale razem z nim nigdy nie w ukryciu, wiec czemu On w taki czy inny sposob sie zachowal? Tym bardziej ze naprawde jestem wyrozumiala kobieta ;-) poza tym nie jeden w zyciu wybryk wybaczylam, bp iwazalam, ze jestesmy tylko ludzmi i kazdy z nas bledy popelnia nikt nie jest idealny. Ale nie lubie klamstwa! Oszukiwania! A tutaj tak sie poczulam. Wiec jednego pieknego wieczoru ogladlam sama film o panach w wielkimi penisami o matko! Pomyslalam przeciez On to sie przy tych fiutach umywa :-D ale dobra mniejsza o to po ogladnieciu tego filmu wzielam swoj fantastyczny wibrator i zaczelam sie przy nim bawic sama ze soba jeden orgazm drugi trzeci steki jeki w koncu odlozylam i poszlam spac.myslalam ze go szlag trafi wypominki klotnie jak moglam tak postapic :-) no a moglam kto mi zabroni ja mam czuc sie upokorzona? Brzydka? Niewystarczajaca? Moze w koncu zeby On poczul sie podobnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż wydaje mi się, że masz taki problem jak wiele kobiet ze swoimi problemami, Twój facet nie jest jedyny, który się tak zachowuje to po pierwsze chociaż, oglądanie porno przed seksem to nie wiem po co, wydaje mi się, że mógł chcieć raz sobie sam dogodzić, żeby podczas seksu było dłużej w innym przypadku tego nie rozumiem
      po drugie skoro on tak robi i nie widzi w tym nic złego to nie ma prawa Ci robić wyrzutów jeżeli zrobiłaś to sama, różnica może polegać tylko na tym, że być może ty nie chciałaś seksu więc sobie sam dogadzał, natomiast gdy sama sobie dogadzałaś on mógł przecież czekać w gotowości, pewnie o to się pokłóciliście
      widzę też pewne nieścisłości, skoro masz wibrator to pewnie z niego korzystasz nie wydaje mi się więc, że oglądanie porno jest gorszym przewinieniem

      Usuń
  12. A co, jeśli 25-cio letni facet, który jest w stałym związku, w którym nie musi błagać o sex,wręcz przeciwnie sam nie wykręca się zmęczeniem i bólem glowy,znudzil się zwykła pornografia i poszedł dalej zachaczając o filmy z 12,13,14-sto latkami i filmikami jak to brat różnie siostrę? Co o tym sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no cóż to już jakiś objaw uzależnienia chyba, specjalistą nie jestem ale z tego co czytałem w pewnym momencie zwykła pornografia staje się zbyt mało podniecająca i zaczyna się szukać mocniejszych bodźców np sado maso, sex ze zwierzętami, sex homoseksualny czy seks nieletnich, jeżeli woli pornografię od Ciebie to coś jest nie tak, skąd wiesz, że szuka pornografii dzieci w takim wieku? jeżeli tak to zły znak, wiadomo, że to już pedofilia i posiadanie takich materiałów jest karalne, być może to zwykłe uzależnienie ale może niestety dużo gorzej, może to już objawy skłonności pedofilskich, tego bym nie lekceważył i chyba trzeba zacząć by od rozmowy

      Usuń
  13. Rozmowy na ten temat już byly- oczywiście wszystkie wszystkiego się wybierał, a wiem o tej pedofilii z historii w komputerze i zdjęciach, które miał w folderze. A żeby tego bylo mało,to na dziewczynki linii się jak pies na schab. Jego zdaniem przesadzam i bez powodu się czepiam,bo wszyscy tak robią. A ja robie z niego jakiegoś zboczenca. Jak to wytłumaczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie widziałem wcześniej tego komentarza, faktycznie sprawa nie jest prosta, to wszystko wykracza poza zwykłe bezmózgowe oglądanie porno, wydaje się, że masz racje, że się martwisz

      Usuń
  14. Dla mnie osobiście jest to problem. Dlaczego mam się zgadzać na to i dawać przyzwolenie. Skoro czuje się jak kupa gowna, brzydka i nietrakcyjna, kiedy on woli oglądać panienki u walić do ekranu. Od 15 lat znoszę jego wybryki, wybaczam i łudzę się a on dalej zawodzi. Jak mam poczuć się postrzegana przez niego jako obiekt seksualny, kiedy on ogląda takie wstrętne rzeczy, jak to panienkom z dupy leci miód, dosłownie. Jak można później isc z takim miękkim rozgotowanym makaronem do lozka, kiedy wytrzepuje się przed seksem. Jak czuć rozkosz i zadowolenie kiedy on nie nadąża i odpada po 2
    Minutach. Ileż razy można udawać orgazm, żeby przypadkiem go nie zranić, bo boisz się człowieku ze weźmie i się potnie. Bo to ty mu robisz żal i przykrość. Nie on! Bo przecież to normalnie jak on twierdzi i nawet się z tym za bardzo nie kryje. Bo jest albo tak głupi i ciagle daje się przyłapać albo jemu daje to satysfakcję ze ty o tym wiesz. Jak to zaakceptować i nie pozwolić małżeństwu się rozpaść po 15 latach. Kiedy tak bardzo kochasz! W jednak w głowie tylko ta mysl! Ze jest to zdrada, ze czujesz się oszukana, zdradzona, poniżona. Ze ty nigdy żadnego świństwa mu nie zrobiłaś a on wiecznie zawodzi. Jak to akceptować ? Nie da się. Ja nie potrafię! Czuje się tak paskudnie ze na sama mysl o nim w łóżku robi mi się niedobrze.

    OdpowiedzUsuń