poniedziałek, 28 marca 2016

Gdy mężczyzna podczas spaceru z drugą połówką spogląda na inne panie - przyczyny, konsekwencje, porady

Przyznam się, że temat mężczyzn oglądających się za innymi kobietami podczas spaceru z własną partnerką początkowo wydawał mi się kolejnym idealnym postem na moim blogu. Od razu przyszły mi do głowy 2, 3 błyskotliwe myśli. Gorzej było później. Poza tymi dwiema myślami nic nie przychodziło mi do głowy. Te dwa zdania, choćby nie wiem jak rozbudowane to za mało na napisanie tekstu. Sprawiło to, że zabierałem się za ten artykuł kilka razy i zniechęcony porzucałem go po kilku minutach z braku pomysłów. Jestem jednak uparty i postanowiłem nie porzucać narzuconego sobie tematu, zwłaszcza, że już zapowiedziałem go we wcześniejszych postach. Oto co mam do powiedzenia na temat zjawiska mężczyzn oglądających się za nie swoimi paniami.

Wyobraźmy sobie prostą sytuację. Facet idzie sobie miejskim chodnikiem, obok niego idzie jego połówka trzymana za rękę bądź nie. Rozmawiają, śmieją się, chwilami idą w milczeniu, mijają innych przechodniów. Normalny spacer dla przyjemności, bez wyznaczonego celu. W pewnej chwili obok pary przechodzi kobieta wamp, włosy rozpuszczone, pełna tapeta na twarzy, duże cycki, które odsłania dekolt za który skarciłby każdy ksiądz, obcisłe prześwitujące leginsy, przez które można zobaczyć jaką bieliznę założyła wspomniana dama. Partnerka o coś pyta kontrolnie faceta czy słucha ale ten oczywiście nie słucha, chwilowo wpatruję się w mijaną kobietę i modli się w myślach, żeby jego partnerka nie zauważyła, że zerknął  na tą mijaną kobietę. Niestety jego kobieta wszystko zauważyła, tzn. lafiryndę, która odsłania za dużo ciała, że mówi coś do partnera a ten nie słucha, i że powodem tego iż nie poświęca jej całej swojej uwagi jest ta właśnie tamta mijana kobieta.

W takiej sytuacji u kobiety uruchamia się cały proces myślowy zawsze prowadzący do najgorszych wniosków. Podejrzewam, że kobieta takiego partnera myśli sobie zwykle w takiej sytuacji: "Cham, pozbawiony kultury prymityw, jak on śmie w mojej obecności patrzeć na cycki i dupę innej, nie kocha mnie i pewnie mnie chce zdradzić, na pewno już mnie zdradził".  Następnie w zależności od temperamentu kobiety dochodzi jej reakcji. Może to być policzek, scena zazdrości z użyciem wulgaryzmów w miejscu publicznym, foch (w stylu niech się domyśli za co), w najgorszym przypadku może skończyć się rozstaniem albo skrupulatnie zaplanowanym morderstwem.

Nie trzeba się zastanawiać się co jest powodem tego typu reakcji kobiety. Bez wątpienia za takimi skrajnymi reakcjami kobiet stoją obawy, że czegoś brakuje ich partnerom w związku, że pewnie są za mało atrakcyjne, za stare, że pewnie myśli o sexie z innym kobietami, że być może zdradza, że być może chce odejść, że pewnie jest kobieciarzem i że właśnie to odkryła, że z pewnością ich nie szanuje skoro się tak  przy nich zachowuje  Nie będę zagłębiał się bardziej w umysł kobiety, czemu przeszkadza im, że ich partner robi to co robi. W każdym razie nic dobrego kobieta nie pomyśli sobie o swoim partnerze w takiej sytuacji.

Z racji tego, że jestem mężczyzną doskonale wiem czemu mężczyźni oglądają się na inne kobiety podczas spaceru. Pierwszy powód to oczywiście ten, że jesteśmy urodzonymi podglądaczami, większość z nas czerpię satysfakcję z dojrzenia choćby kawałka skóry, który zwykle jest zakryty. Nie wiem czym to jest spowodowane. Z pewnością nie mamy ochoty w takiej sytuacji na seks z podglądaną kobietą. Raczej chodzi o to, że mamy jakąś pierwotną chęć popatrzenia sobie na parametry innej kobiety. Nie wiem skąd to się w nas facetach wzięło. Domyślam się, że w czasach pierwotnych, kiedy nie było pornografii ani żadnej innej formy edukacji seksualnej młodzi mężczyźni przez podglądactwo zdobywali  pierwszą wiedzę o swojej seksualności. Zauważmy, że dziś np na basenie, na plaży kobiety odkrywają dużo więcej ciała niż na ulicy a nikt nam nie robi scen z powodu oglądania innych kobiet, choć no nie da się po prostu nie popatrzeć na inne. Być może chodzi o jakieś prauczucie przekazywane z genami, że gdy dojrzejemy pod ubraniem kobiety to co zwykle jest zakryte to zaczyna nam się to kojarzyć z pierwszym rozbieraniem partnerki co zwykle kończy się  przecież seksem. Na plaży normą jest, że ciało jest frywolnie odkryte więc nie może się nam to skojarzyć z rozbieraniem kobiety, dlatego też akceptowalne jest przez kobiety, że mężczyźni są na plaży. Kobiety muszą mieć własne prauczucie, które jest zwykłą świadomością o tym, że gdy mężczyzna widzi za dużo pod ubraniem innej kobiety to z pewnością mu się to kojarzy z rozbieraniem kobiety, tej mijanej właśnie kobiety co może się skończyć seksem. Być może w czasach prehistorycznych tak właśnie było. Samiec spacerując z samicą widząc inną np pochylającą się nad strumykiem, zobaczył czasem za dużo i z miejsca rzucał się na tą obcą kobietę, porzucał starą a z nową płodził dzieci. Dziś jest nie do pomyślenia przecież taka sytuacja. Wszystko to jest jakimś dysonansem między współczesną kulturą, cywilizacją a naszymi prymitywnymi ustawieniami fabrycznymi przekazywanymi z genami. Jest jakiś sens w tym co napisałem przed chwilą? Być może się zapętliłem.

Są jeszcze inne przyczyny, dużo bardziej proste, które powodują, że zerkamy na inne kobiety podczas spaceru z własną. Może chodzić o to, że specjalnie chcemy żeby nasza kobieta zobaczyła, że oglądamy się za innymi. W ten sposób możemy sprawdzić, czy jej jeszcze na nas zależy, bo gdy w takiej sytuacji jest brak reakcji z jej strony może to oznaczać, że jej już na nas nie zależy, że jej jest już wszystko jedno, że być może chce się rozstać, że zdradza albo, że jej chodzi tylko o nasze pieniądze. Kolejnym powodem może być to, że zwyczajnie chcemy zrobić na złość naszej partnerce, odegrać się na niej za jakieś tam wyrządzone krzywdy zasiewając w niej ziarno niepewności. Przychodzi mi do głowy jeszcze jeden powód. Może być taka sytuacja, że kobieta mówi o czymś nudnym, o dzieciach koleżanki, zakupach, zabiegach kosmetycznych jakim musi się poddać. Mężczyzna nie chce tego słuchać więc szuka jakiegoś obiektu na którym mógłby zawiesić swój wzrok, czym zająłby na chwilę swój mózg. Może to być przelatujący motyl a może być mijana kobieta.

Podsumowując, należy powiedzieć, że nieeleganckie i niekulturalne jest oglądanie się za innymi kobietami z powodu iż, źle się to kojarzy naszej kobiecie. Tylko dlatego jest to złe. Źle się z tym czuje choć tak naprawdę facet nie ma żadnych złych zamiarów wobec niej. Nie ma sensu tłumaczenie, że się nic złego nie miało na myśli, bo kobieta ma zakodowane od czasów prehistorycznych, że gdy partner ogląda się za innymi to jest to sytuacja alarmowa. Tłumaczenie może tylko pogorszyć sprawę, zgodnie z zasadą, że tłumaczy się tylko winny. Gdy już doszło do takiej sytuacji jednym rozwiązaniem są przeprosiny. Każdy mężczyzna będący w związku doskonale wie, że bycie w związku oznacza częste przeprosiny za nic. Oczywiście nie można pozwolić sobie na absurdalne sytuacje, np, że zwyczajnie patrzy się na inne obiekty, żeby nie wpaść na nie a nasza kobieta liczy nam tylko ile razy spojrzeliśmy na inne kobiety podczas wspólnego wyjścia. W związku trzeba być miękkim ale też twardym. Jeżeli nie możliwe jest nie patrzenie na inne kobiety a zwykle tak właśnie jest to mam kilka rad dla innych mężczyzn. Pierwsza porada to często spacerować samemu, napatrzeć się tak, żeby podczas spaceru z własną kobietą nie mieć już takich pokus zgodnie z zasadą najedz się w domu do syta, żebyś w gościach nie był głodny. Inną dość radykalną poradą jest, żeby w ogóle nie wychodzić nigdzie z własną partnerką. Najlepszą poradą jaka mi przychodzi do głowy jest ta, że w sytuacji gdy chcemy popatrzeć na niezwykłe walory innej kobiety jest głośne i wyraźne zwrócenie uwagi naszej partnerki na nią w stylu: "kochanie zobacz, farbowana blondynka", "kochanie zobacz ona ma cycki na wierzchu, ale wstyd", "kochanie zobacz, w tych butach byś świetnie wyglądała" Ta ostatnia zasada wymaga trochę treningu i nie może być zawsze stosowana, bo może się to wydać podejrzane.
Mniej więcej tyle mam do powiedzenia na ten temat.

51 komentarzy:

  1. Można napisać ,że każdy facet w towarzystwie damy swego serca oglądający się za inną kobietę -robi to na własną odpowiedzialność.Proszę nie mieć za złe jeżeli do małego rękoczynu dojdzie w ramach odwetu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli Ty jesteś z tych kobiet co są raczej bardziej impulsywne w zachowaniu

      Usuń
    2. Staram się być kobietą w miarę kulturalną i tego samego oczekuje od innych.
      Mężczyzna,który idzie w towarzystwie kobiety(własnej partnerki)i gapi się na obce "duże cycki plus rozwiane włosy" można rzec nie jest człowiekiem taktownym

      Usuń
    3. no z pewnością taki mężczyzna nie jest taktowny, z drugiej strony czasem pewnych kobiet nie da się nie zauważyć

      Usuń
  2. Chyba jesteś bardzo młody i niedoświadczony :) Po pierwsze, podczas spaceru nie sposób nie widzieć innych ludzi. Jeśli jakimś cudem nie masz podzielnej uwagi (to poważne ograniczenie dotyczy przede wszystkim mężczyzn) powinieneś się skupić na partnerce i tylko na niej. Po drugie, w czasie spaceru z kochaną osobą (choć nie tylko – może to być np. przyjaciółka, znajoma) ostentacyjne oglądanie się za innymi (a kobieta dostrzeże nawet ukradkowe spojrzenie) jest wyrazem braku wychowania i znajomości psychiki kobiet. Wolno ci zwrócić uwagę tylko na te, które ona wskaże. Będziesz miał tyle innych okazji oglądać się za innymi, że może Ci się znudzić, tyle tego chodzi po świecie, i nie narażasz się partnerce. Chcesz szacunku dla siebie, miej go dla partnerki, bo mi nie powiesz, że nie można się powstrzymać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pisałem o sobie, to tylko moje przemyślenia na wspomniany temat, gdybym pisał o sobie to już musiałbym kopać sobie grób
      prawda, że nie sposób zwracać uwagi na inne osoby podczas spaceru i prawda, że mężczyźnie nie mają podzielnej uwagi, nie wiem do końca jak z tym jest u kobiet,ale chyba lepiej sobie z tą podzielną uwagą radzą od nas
      nie zgadzam się z Twoją myślą, że wolno nam zwrócić uwagę tylko na to co zostało nam wyselekcjonowane przez naszą partnerkę, to już pachnie ubezwłasnowolnieniem całkowitym
      oglądanie się za innymi jest owszem znakiem braku kultury, szacunku, zwłaszcza jak się często zdarza, co innego zerkanie na mijaną osobę,które też kobieta często traktuje jak oglądanie się za inną,
      osobiście nigdy nie oglądam się w takim sensie, że kogoś mijam i jeszcze odwracam głowę, nawet jak sam jestem, co innego z zerkaniem bez odwracania głowy, czego trudno uniknąć a co kobiety nieraz niesłusznie mają pretensje
      raz mi się zdarzyło, że narzeczona zakrywała mi oczy, żebym nie patrzył na całującą się parę na przystanku, niby żart ale to już przesada

      Usuń
    2. Ja nie pisałem o Tobie tylko o Twoim widzeniu problemu, pewnie wynikającym z młodego wieku i braku doświadczenia.
      Jeszcze raz powtórzę, nie sposób nie widzieć, więc o to, co dostrzegasz mimochodem partnerka nie może mieć pretensji. Jeśli ma, są dwa wyjścia. Nosić przeciwsłoneczne okulary albo zerwać z partnerką, bo przecież z zamkniętymi oczyma nie sposób spacerować. Sam pisałeś, że facet wpatruje się w MIJANĄ kobietę, i NIE SŁUCHA przy tym partnerki, więc przyjąłem to jako ostentacyjne oglądanie się za kimś, stąd taki komentarz a nie inny.
      Żart jest żartem i jeśli zdarzył się raz, nie robiłbym z tego afery.

      Usuń
    3. nie wiem z czego wnioskujesz, że jestem młody i niedoświadczony, ani ja taki młody ani taki niedoświadczony, chociaż z pewnością młodszy jestem i z pewnością są faceci bardziej doświadczeni
      okulary przeciwsłoneczne to też dobre rozwiązanie, chociaż ja uważam, że facet w takich wygląda obciachowo
      można się wpatrywać ale nie obracać za nią, obejrzenie się za inną to często podpisanie wyroku na siebie
      pisząc post chodziło mi się o obracaniu głowy do tyłu patrząc na inną ale również na zerkanie, właściwie to bardziej chodziło mi o zerkanie bo częściej się zdarza

      Usuń
    4. Jeśli kobieta do Ciebie mówi (tu mam na myśli wszystkich facetów), powinieneś wykazać pełne zainteresowanie (nawet jeśli plecie bzdury), a to przejawia się w skupieniu pełnej uwagi na niej. Pewnie, gdy sam coś mówisz, oczekujesz tego samego. Jeśli tego nie robi i nudnym wzrokiem rozgląda się wokoło, to znak, że przynudzasz :)
      Jeśli akurat nie rozmawiacie i zerkasz tu i tam (i tylko zerkasz), a ona czyni Ci z tego powodu wyrzuty, to ją sobie trzeba darować. Uczyni Twoje życie piekłem :)
      Aha, nie przeżywaj tak tych komentarzy, ja sam mam do nich duży dystans.

      Usuń
    5. w teorii dobrze brzmi w rzeczywistości już dobrze się tak nie sprawdza, kto nigdy się nie wyłączył w trakcie gdy kobieta coś mówi niech pierwszy rzuci kamień
      miałem koleżankę na studiach, ładna, uczynna, nie najgłupsza ale jak się jej trajkotanie włączyło to każdy miał dosyć nawet jej facet, wystarczyło pokiwać głową i było wszystko dobrze

      Usuń
    6. I taką trajkotkę chciałbyś mieć u swego boku ? :)
      Nie, nie ma takiego, który mógłby rzucić kamieniem. Tu potrzebne jest wyczucie nabyte doświadczeniem, ważne, aby wcześnie je nabyć.
      Miłego wieczoru :)

      Usuń
    7. temu facetowi, który z nią był wystarczyło, że jest ładna i w miarę ogarnięta, wykształcona jak on, nie ma idealnych ludzi, więc jej to trajkotanie znosił, z kobietami zawsze wyczucie się przydaje ale i ono czasami zawodzi, jak to z kobietami nigdy nic nie wiadomo

      Usuń
  3. A ja myślałam, że to jest silniejsze od mężczyzny - kiedy widzi skapo ubraną kobietę (jakieś bardziej odsłoniete cycuszki, kusą kieckę, mocny makijaż), to po prostu MUSI się obejrzeć, bo tak już z Wami jest. Po prostu natura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zależy od nastroju mężczyzny no i też od samokontroli, można w sobie wyrobić nawyk nie patrzenia, tylko po co? tak naprawdę nie widziałem przypadku by facet przy swojej kobiecie oglądał się za inną, co innego zerkał, czy uciekał wzrokiem na inną

      Usuń
  4. Tak już jesteśmy skonstruowani, że patrzymy się na inne kobiety. Nawet w obecności naszej.
    Gdy idę z Żoną, to nie obracam się za innymi, ale zawiesić wzrok na jakiejś, która idzie przede mną, się zdarza;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to można by powiedzieć, że prezentujesz zachowanie mieszczące się w normie. Ciekaw jestem czy kobietom zdarza się zerkać na facetów i oglądać za nimi

      Usuń
    2. Właśnie tak sobie pomyślałem, że kobiety narzekają, że oglądamy się za innymi, a po prostu wynika to stąd, że jest wiele ładnych, zadbanych, fajnie ubranych kobiet.
      A sporo facetów już w wieku 30 lat ma duży brzuch, jest łysych, beznadziejnie ubranych.
      Za przystojnymi facetami kobiety na pewno się oglądają:)

      Usuń
    3. też tak sądzę i nawet śmiem twierdzić, że najbardziej na facetów się denerwują te kobiety co się najwięcej za przystojnymi facetami oglądają

      Usuń
  5. No my baby już tak mamy. Ja widzę zawsze wszystko i wiele spraw przeczuwam - intuicja czy coś. Ale wiesz co nie robię awantury mojemu facetowi, facet już tak ma, że patrzy, ale się nie ogląda w moim towarzystwie. Ja często wychodzę z takim stwierdzeniem - jak widzę, że jego oczy latają to mówię - fajnie babka wygląda co ? i efekt jest taki, że mój facet od razu zmienia punkt widzenia i mówi eee nie. Ale ja naprawdę nie mam nic przeciwko aby sobie popatrzył - w końcu to mnie kocha :-) ja też patrzę na ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli nie dusisz w sobie złości czy żalu to wydaje się ok, prawidłowe podejście, to, że zerknie to czasami odruch bezwarunkowy, zupełnie nic nie znaczy

      Usuń
  6. No my baby już tak mamy. Ja widzę zawsze wszystko i wiele spraw przeczuwam - intuicja czy coś. Ale wiesz co nie robię awantury mojemu facetowi, facet już tak ma, że patrzy, ale się nie ogląda w moim towarzystwie. Ja często wychodzę z takim stwierdzeniem - jak widzę, że jego oczy latają to mówię - fajnie babka wygląda co ? i efekt jest taki, że mój facet od razu zmienia punkt widzenia i mówi eee nie. Ale ja naprawdę nie mam nic przeciwko aby sobie popatrzył - w końcu to mnie kocha :-) ja też patrzę na ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie w sumie nie przeszkadza, gdy mój mąż spogląda na inne kobiety. Popatrzeć sobie zawsze może, gorzej gdyby chciał pójść dalej he he. Ja sama lubię zerkać na przystojnych mężczyzn, taki odruch :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam się, że sam czasem spoglądam na mężczyzn i porównuje ich do siebie, na brzydsze kobiety też zerkam czasem

      Usuń
  8. Jestem kobietą z krwi i kości - kocham zakupy, dużo gadam itd, ale... nie znoszę i nie posiadam cechy zazdrości. :D Z reguły nie jestem zazdrosna, wszelkie takie sceny partnerek robiących awantury swoim chłopakom z powodu tego, że się uśmiechnął do kogoś albo spojrzał są dla mnie śmieszne. Jesteśmy TYLKO ludźmi, a jeszcze mamy dodatkowo pewne instynkty, których nie wyplewimy. To jest normalne zupełnie. Tak samo jak nie rozumiem zabraniania komuś czegokolwiek np. wyjścia samotnego ze znajomymi. No dajcie spokój! Dla mnie bez zaufania nie ma związku, a próba ograniczania czyjejś wolności jest dla mnie po prostu nie do przyjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, że nie jesteś zazdrosna to z jednej strony dobrze, z drugiej niepokojące, że Twój facet nie potrafi wzbudzić w Tobie odrobiny zazdrości, ja bym się bał czy aby nie przestałem być atrakcyjny gdyby narzeczona nie była w ogóle o mnie zazdrosna

      Usuń
  9. Świetnie napisane, uśmiałam się po pachy :)) Z dwojga złego wolę, żeby mój mężczyzna obejrzał się za piękną kobietą ( nie mylić z lafiryndą) niż za ładnym chłopcem ;)) Żyjemy w takich dziwnych czasach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żyję trochę na wsi, trochę w małym mieście, nie dostrzegam jeszcze u siebie facetów oglądających się za facetami ale kto wie może kiedyś i do moich stron ta moda zawita

      Usuń
  10. Musimy przyznać, że ciekawie się czyta o tym co sie dzieje w umyśle mężczyzny z jego perspektywy właśnie. Kobiety często jednak wyolbrzymiają całe te sytuacje i same się nakręcają :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, często kobiety analizując zachowanie mężczyzny dochodzą do najgorszego scenariusza, zbyt często w stosunku do rzeczywistości

      Usuń
    2. Dobrze mi z kobietą, gorzej i czasami,
      Kiedy chuć płomienna nie ma gdzie zaniecić,
      Nawet w kij nie dmucha, ty dzwonisz dżadżami,
      Ona szepcze: „Misiu, proszę, wynieś śmieci!”.

      pozdrawiam i mbezterminowo zapraszam

      Usuń
  11. Twoje rozważania są niebanalne i przyznaję, że należę do tej grupy kobiet, które uznają takie spoglądanie się na inne panie za ludzką i zdrową czynność. Lepiej! Sama oglądam się za męskimi odpowiednikami i wiem, że po prostu jest to dla mnie naturalne. Nie uważam tego za zdradę bądź brak wychowania. Człowiek chyba podświadomie lubi oceniać innych, a tym samym, przygląda się innym na ulicy, czy w środkach komunikacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli wychodzi na to patrząc po komentarzach kobiet, że większość z pań nie ma problemu gdy facet obejrzy się za inną

      Usuń
  12. Gdy facet ogląda się za inną jest tylko jedna metoda. Wielka patelnia i trzask przez łeb! Trzeba mu wybić głupoty z głowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślisz, że patelnią można wybić z głowy głupoty? gdyby to było możliwe to faceci chodziliby bez głów a tak serio naprawdę miałabyś coś przeciwko gdyby Twój facet czasem się obejrzał za mijaną kobietą?

      Usuń
  13. Myślę, że mimo wszystko facet nie powinien oglądać się za inną kobietą, jeśli idzie ze swoją wybranką. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przynajmniej wtedy nie powinien, zgadzam się

      Usuń
  14. Po raz kolejny dochodzę do wniosku, że dziwna ze mnie baba, bo mi i Mojemu M. zdarza się (obojgu!) oglądać kobiety na ulicy i je oceniać :D xD
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli chodzi tylko o ocenianie to zgoda nic złego, gorzej gdy rodzą się w głowie jakieś brzydkie sceny

      Usuń
  15. My z mężem czasami wspólnie obserwujemy Panie przechadzające się obok nas ;) Co wypatrzy to jego :p Nic więcej przecież nie zrobi.

    Genialny tekst!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. od patrzenia jeszcze droga daleka do zdrady, teraz urodził mi się dylemat co gorsze: oglądać porno czy oglądać się za kobietami na ulicy i gapić się na ich tyłki i cycki

      Usuń
  16. Bardzo ciekawe myśłi i sposób spostrzeżeszenia

    OdpowiedzUsuń
  17. Po przeczytaniu tego wpisu pomyślałam: NIE MA SIĘ NAD CZYM ROZWODZIĆ. :) Zdaje się, że na siłę chciałeś stworzyć temat, trochę bezsensownie rozkładając go na części pierwsze. W tym nie ma żadnego drugiego dna w stylu: chce się zrobić na złość partnerce czy w ogóle zbudzić zazdrość. Kurde, to normalne, że facet zwraca uwagę na kobiety! Zwłaszcza młode i atrakcyjne. W tym nie ma żadnej filozofii. Idąc z partnerem za rękę nie zaczynamy być ślepi. Mamy oczy, lubimy patrzeć na rzeczy ładne, działają na nas atrakcyjne ciała. To normalne. Nienormalne byłoby, gdyby na faceta nie działały tego typu rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, że temat nie jest z tych najważniejszych na świecie ani z tych najważniejszych nawet w związku, no ale to nie powód, żeby o tym nie pisać. Może w Twoim związku, jeżeli jesteś związku oglądanie za innymi na ulicy nie stanowi problemu, są jednak kobiety, którym to przeszkadza, nawet widać to po niektórych komentarzach tutaj. Wszystko zależy od tego jak się facet ogląda i jak często. Zgadzam się, że faceci raczej nie oglądają się za kobietami z chęci wzbudzenia zazdrości we włlasnej ale gwarantuję Ci, że facet może się tak obejrzeć za inną że jasny szlak może trafić kobietę, no chyba, że jej wszystko jedno

      Usuń
    2. Kobieta świadoma swojej wartości, pierwotnych instynktów faceta i czująca się pewnie jako kobieta nie będzie robić z tego problemu, wierz mi. Robienie awantury o spojrzenie faceta na inną dupę czy obrażanie się o takie coś/nazywanie faceta świnią oznacza tylko i wyłącznie, że laska jest mocno zakompleksiona. Albo serio niepewna swojego faceta.

      Wiadomo, że takie coś może budzić zazdrość, no ale, bez przesady.

      Usuń
  18. A ja bym sama się obejrzała za taką kobietą, bo to jakaś kosmitka :) Ubawiłam się nieźle próbując ją sobie wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż się cofnąłem do swojego tekstu, żeby przypomnieć sobie jaką kobietę stworzyłem i powiem Ci, że ją sobie wyobraziłem, inna sprawa czy istnieje, zazwyczaj obserwowana kobieta ma jedną z cech lub dwie tylko tej kobiety którą opisałem: rozwiane włosy, tapetę, głęboki dekolt, duże piersi, czy prześwitujący materiał na nogach czy piersiach, gdybym zobaczył taką na ulicy jaką opisałem w tekście to mój umysł zwariowałby, bo nie wiedziałby na czym ma się skupić przez ten ułamek sekundy

      Usuń
  19. Nie jestem psychologiem, ale myślę, że ludzie za bardzo przewrażliwieni są na punkcie zdrad. Niekiedy ludzie mają tzw. urojenie, że każda osoba zdradza lub kiedyś zdradziła. Niestety, ale nasze życie jest zbyt nerwowe :( Te programy typu dlaczego ja, trudne sprawy itp. to za dużo, bo te problemy, którzy mają Ci aktorzy, są faktycznie w rzeczywistości, ale telewizja również robi swoje, ale to tylko moja opinia :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się, telewizja, media robią dużo złego, wmawiają nam, że zdradzamy się wszyscy i że nie można się tego ustrzec, że jest coraz gorzej, a potem sobie nawzajem nie ufamy, wydaje mi się, że gdybyśmy się tak zdradzali, połowa mężczyzn, 40% kobiet to znałbym przynajmniej kilka takich przypadków a nie znam żadnego

      Usuń
    2. Dokładnie :) Wspominając Twój wpis o oglądaniu film pornograficznych przez mężczyzn, aż strach czytać niektóre opinie :) Przede wszystkim nie można pisać, że każda osoba, która ogląda takie filmy są chorzy psychiczni, gdyż same oglądanie film pornograficznych nie obejmuje w chorobach psychicznych (wykaz chorób ICD) To są efekty zbyt dużego oglądania głupich telenowel. Nie można komuś czegoś zakazywać, chyba, że jest to sprzeczne z prawem. Należy pamiętać, że oglądałem kiedyś program, gdzie przedmiotem badań właśnie było oglądanie film pornograficznych przez mężczyzn, gdzie psycholodzy i specjaliści związani z tym zagadnieniem przeprowadzali, jak zachowują się te osoby podczas oglądania. Należy mieć na uwadze, iż same filmy pornograficzne odzwierciedlają się od rzeczywistości, gdzie sfera seksualna jest odmienna niż to, co przedstawiają te filmy np. zdjęcia kobiet, gdzie za pomocą programów komputerowych się modyfikuje pewne części ciała. Zdziwiłem się, jak jedna osoba, która dała tutaj komentarz, robi awantury za oglądanie tych filmów. Takie ciągłe awantury źle wpływają na związek. W mojej opinii, dużo osób powinno udać się do seksuologa, gdyż ludzie nie mają pojęcia o seksuologii. Należy pamiętać, że partner/partnerka to nie osoba na własność, aby mówić każdemu co ma robić. Jeżeli jest zaufanie w związku to nie wiem dlaczego ludzie robią awantury o byle co. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale według mnie, kobiety są zbyt bardzo przewrażliwione. Mało tego, nasza telewizja jest zbyt dużo nasycona seksem wg psychologów. Wiele ludzi zawsze domaga się rozwodu. W mojej opinii zawsze lepiej iść na terapię, która pomoże w konkretnym związku. Zdrady są często spowodowane tym, iż małżeństwo nie funkcjonuje, gdyż małżonkowie mało ze sobą spędzają czasu. Również sposób reagowania na daną zdradę jest również rażący, kiedy zamiast w spokoju porozmawiać i wytłumaczyć pewne sprawy, ludzie drą się i poniżają, już nie mówię o tym, ile dzieci są pokrzywdzeni przez rodziców, którzy rozwodzą się. To są właśnie efekty tego, że nasz świat jest nie tylko nasycony programami, które nie do końca służą każdemu (seks, zdrady itp.), ale również ludzie się się robią nerwowi. Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Mój mąż gapi się na mijane panny ale kłamie że to na rower nieważne że super cizia na nim jedzie,albo na psa obok zgrabnej pani jej nie widzi tylko pieska irytujące niesamowicie

    OdpowiedzUsuń