niedziela, 24 sierpnia 2014

Transport turbiny i inne atrakcje kultularne

Od około tygodnia moje miasto - Stalowa Wola, żyje jednym wydarzeniem a mianowicie chodzi o transport turbiny z miejscowości Wrzawy do placu budowy Elektrociepłowni Stalowa Wola. Dystans między tymi punktami wynosi ok 27 km. Na początku były narzekania, zresztą moim zdaniem słuszne, że przygotowania zaczęły się zbyt wcześnie, skutecznie paraliżując ruch samochodowy w mieście. Transport miał miejsce w sobotę a drogi, którymi miał przebiegać przejazd wyłączono z ruchu już w środę. To wszystko wydaje mi się dużą nadgorliwością. Z tego co widziałem trasę zablokowano w jedno przedpołudnie, więc moim zdaniem prace te można było wykonać w piątek i to np wieczorem. Nie mam zamiaru jednak dyskutować o tym, być może przepisy nakazywały inaczej, zresztą ostrożności nigdy dosyć.
Tematem zainteresowała się telewizja i to nie tylko ta lokalna ale i ta ogólnokrajowa co sprawiło, że chcąc nie chcąc temat transportu turbiny stał się bardzo na topie. Sam słyszałem wiele mitów o wielkości turbiny, złożoności technicznej tego transportu np, że takiego transportu w Europie środkowej jeszcze nie było, że nawet samo Discvoery miało robić o tym transporcie dokument. No cóż takie informacje podziałały na moją wyobraźnię.
Los tak chciał, że ok 19 godziny wyszedłem na zakupy z zamiarem uzupełnienia alkoholu na sobotni wieczór i gdy doszedłem do głównej ulicy trafiłem na zbliżający się konwój z turbiną. Wzdłuż całej trasy było masę ludzi czekających na przejazd. Właściwie to myślę, że prawie cało miasto wyszło oglądać to wydarzenie. Transport jechał na tyle wolno, że zdążyłem zadzwonić do mojej Natalii, żeby doszła i też zobaczyła to co się dzieje. Sama turbina nie zrobiła na mnie wrażenia. Nie była tak duża jak się spodziewałem. Wyczytałem, że turbina z platformą, na której była przewożona miała tylko 4 metra wysokości i 5,5 metra szerokości. Słyszałem o większych transportach np samolotów. Chociaż już sama masa turbiny ok 460 ton owszem. No cóż może ten transport był taki trudny ze względu na ciężar? Według mnie na pewno nie ze względu na wysokość i szerokość.
Zaskoczyło mnie zachowanie ludzi. Nie dość, że przejazd oglądało prawie całe miasto to ludzie ustawiali się bardzo blisko przejeżdzających platform. Większość ludzi robiła zdjęcia, filmy jak na jakimś koncercie w tym moja Natalia. Na mojej Natalii transport robił wrażenie. Choć my akurat staliśmy dość daleko od jezdni, zastanawiała się co by się stało gdyby łańcuch pękł by a turbina spadłaby z platformy i zaczęła się turlać po ludziach w naszym kierunku. Czy zdążylibyśmy uciec? Co stałoby się w wypadku gdyby przejście podziemne nad którym miał miejsce transport nie wytrzymało? Widać turbina zadziałała na jej wyobraźnię. Na moją nie wiem czemu nie. Stałem tam z Natalią bo ją to ciekawiło, bo nie miałem co robić lepszego, bo stała tam masa innych ludzi.
I to zastanawia mnie najbardziej. Czemu przyszło tyle ludzi? Czy inni też tak jak ja nie mieli w tym czasie lepszego pomysłu na spędzenie czasu? Wystąpienia lokalnych polityków, lokalne imprezy kulturalne (np Dni Stalowej Woli) w tym też te organizowane przez Kościół (procesja Bożego Ciała, Droga Krzyżowa) nie przyciągnęły tyle ludzi co ten przejazd turbiny.
Według mnie miało na to wpływ wiele czynników, między innymi: nagłośnienie transportu w mediach, mity o wielkości transportu co sprawiało, że ludziom ten transport wydał się jakiś niezwykły, transport przebiegał bardzo powoli co sprawiło, że każdy mógł po telefonie od znajomego dobiec, dojechać i zobaczyć. Być może na zainteresowanie transportem miało to, że inne rozrywki wyżej wymienione dobrze znamy a to było przecież coś innego. Może zadziała też ludzka psychika, stoją inni to i ja postoję, zobaczymy co się stanie.
No sam niem co jeszcze. W mieście mamy masę socjologów. Może ktoś z nich pokusi się o napisanie jakiejś ciekawej pracy wyjaśniającej to zjawisko.
A o to kilka zdjęć zrobionych przez Natalię.













Powyżej widzicie jak droga jest odblokowywana po transporcie turbiny. 
I jeszcze krótki filmik. 

4 komentarze:

  1. Podobno " ludzie oklaskują sztuczne ognie, nigdy wschód słońca".
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. głęboka myśl, chętnie poznałbym autora tych słów, podobnie było i w tym przypadku

      Usuń
  2. Oj tam, oj tam - a kto mówił, żeby jeszcze postać jak mówiłam, żeby może już iść?;p

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałem postać, żeby przyjrzeć się tłumowi i jeszcze jest jeden powód o którym wiesz a o którym nie chce wspomnieć

    OdpowiedzUsuń